wtorek, 11 stycznia 2011

2 w 1-nym czyli Uff.... czy Uoochh.....

Oooł taaaak ! Studiaa !
Studia = Wolność / imprezy / znajomości !
Jest tylko 1 haczyk.
Co z tego, że mała liczba jak.. jak.. jak muszę się wyprowadzić i to bez Cody'go ?!?
Nie mieszkałam w Chicago nawet tydzień !

Spakowałam się i pojechaliśmy z Cody'akiem
[ czyt. Kodziakiem dziecko ! ] na poważną rozmowę.

{Cody - C: Ja - J:}

J: Ja.. Kocham Cię, ale wiesz, że to jedyna szansa na dobre studia.
C: Kochanie; wiem, ale... Jak utrzymamy ten związek ?
J: Na odległość ? :|
C: Ale wiesz dokładnie, że...
J: Słodziak... Nie dołuj już mnie, proszę !
C: Dobrze. - pocałował mnie i posłał kelnera po rachunek - zapłacimy i spadamy z tąd.
Zaczełam się ubierać.


W domu umyłam się i jak na mnie za szybko poszłam spać.
Dlaczego za szybko ??? Bo była dopiero 15:45 !


Następnego dnia wylatywałam do Hiszpani.
Samolot miałam o 06:50.
Cody odprowadził mnie na lotnisko i prawie wlazł do samolotu.



Godzina 10:00 i już byłam nie tylko w Hiszpanii, ale w hotelu, w moim pokoju!
Cody się postarał - on wybierał.
5 pokoi, 2 łazienki, kuchnia, jadalnia i tak jakby - Gabinet !



Rozpakowałam się i poszłam się rozejrzeć.
Kupiłam najnowszą gazetę. Nagłówek mnie zszokował.



Cody Zerwał Ze Swoją Dziewczyną!
Nie Mineła Godzina, A Ma Nową !


[ redakcja - r: Cody - C: Kamila (szalona fanka Cody'go)K: ]



r: Podobno masz dziewczynę, więc czemu całowałeś się z tą dziewczyną ?
K: Kamilą. Jestem Kamila !
r: Ta, ta... Więc Cody ? Co się stało ?
C: Maja wyleciała dziś rano do Hiszpanii.... - redakcja przerwała mu zdanie.
r: A więc już jej nie kochasz, bo odleciała i... - Teraz przerwała Fanka.
K: I teraz chodzi ze mną!
C: Wcale z Tobą nie chodzę ! Nawet nie wiem ile masz lat, a zakładam się, że jestem o wiele starszy ! Nadal kocham Maję, a ona wyleciała, bo to była jedyna szansa dla niej na idealne studia !
- gwiazda wybiegła z sali.
K: Ale złotko....


Zadzwoniłam natychmiastowo do niego !

C: Halo ?
M: Cody! Co ma znaczyć ten nagłówek ?!? A te zdjęcie ? Całowałeś się z inną ! I to na lotnisku !
C: To te szalone fanki! Kotku; proszę Cię tylko się nie rozłączaj ! Posłuchaj mnie, wytłumaczę to.
M: Zamieniam się w słuch.
C: Wchodzisz ciągle na te gwiazdunie.pl ; prawda?
M: Tak...
C: Pewnie czytałaś jak szalona fanka rzuciła się na Justina Biebera.
M: Ej! Poprawka ! Justyne Bieberkę !
C: Ale mniej więcej to samo. Chodzi mi o to, że to ta dziewczyna mnie zaatakowała. I to w dodatku z tyłu!
M: Dobrze; wybaczam Ci, ale pod jednym warunkiem!
C: Jakim ?
M: To nie będzie już miało miejsca.
C: Dobrze.
M: Muszę kończyć kociaku.
C: Na razie. Zadzwonie jutro i zdam Ci 'raport'! [ xD ]
M: Pa.



Poszłam do nowego domu, rozebrałam się i patrzę.. Ktoś wrzuca mi ulotkę pod drzwiami.
Patrzę: Dziewczyna z pokoju 409 organizuje dziś nagorętszą imprę roku!
Jeżeli chcesz zapoznać nowych ludzi i wyśmienicie spędzić noc - przyjdź do 409!



Myśle: Co mi zaszkodzi ? Studia zaczynają się dopiero we wtorek [za dwa dni].
Idę !



Umalowałam się, ubrałam miniówkę, krótki top, wsadziłam kolczyk do pępka.
Ruszam na impreze !



___________________________________________________________

Jak Maja się zachowa na imprezie? Czy zradzi Cody'go z innym ? Dowiecie się już niedługo !
By Nataleczka388

sobota, 1 stycznia 2011

Upss...

Myliłam się. Kuba nie uciekł do Sopotu. On zaszył się w zaułku niedaleko nas .!
Nie wróżyło to jak się pewnie domyślacie dobrych skutków. Zaczepił samą Miley Cyrus .!
I naopowiadał jej bzdur o znanym jej osobiście Cody'm.
Na szczęście byli dobrymi kumplami i Cyrus'ka nie uwierzyła w opowieści.
Kuba jednak domagał się "swoich praw". Mówił jej, właściwie to ryczał jej
do ucha, że to prawda. W skutek tego Miley wezwała ochroniarzy.
Kuba został wsadzony za kraty na dwa dni. "Rodzice się wściekną .! "
Kuba nie był zadowolony, lecz my z Cody'm tak.
W nagrodę Cody zafundował najdroższą kolacje .!
Poznałam Miley osobiście. Teraz będziemy się widywać częściej.
Kurde, ale się cieszę. No, a teraz lecę, żeby być caaaa - ła; dla Cody'go .!

_______________________________________________________________
_______________________

Czy Kuba zaryzykuje po raz drugi ? Jakie będą tego konsekwencje ?
Dowiecie się już nie długo !

By Nataleczka388

wtorek, 28 grudnia 2010

Cody i Kuba

Cody wziął za pozwoleniem moją komórkę.
Napisał do Kuby:

- Hej. Postanowiłam jednak do Ciebie wrócić. Czy możesz za dwa dni do nas przyjechać ?
Na weekend ?

Zaraz przyszła odpowiedź:
- Cześć. Oczywiście już się pakuje.


No i dwa dni później przyjechał Kuba.
Drzwi otworzył mu Cody. Specjalnie zamknęłam się w swoim pokoju i nie wychodziłam. W salonie gdzie zagnieździli się chłopacy była ukryta kamera. Cody wiedział, Kuba nie.

[Cody- C: Kuba- K: Maja- M:]

C: Zostawiłem Majkę. To co? Chcesz z nią chodzić ? Powiedz prawdę ja nic jej nie pisnę.
K: Nie... Robię to dla forsy. Ona.... Nie jest jakaś normalna. - W Cody'm nie było takiego uczucia, bo naprawdę kochał mnie.
C: Taa.....
K: To... Maja gdzie jest ?
C: Zaraz zejdzie przebiera się. - To był dla mnie znak. Miałam zejść do nich ! - To mówisz, że chodzi Ci o forsę ?
K: No tak... Maja wcale mnie nie kręciła od początku.
M: A więc to tak ?? - podeszła do Code'go i pocałowała go.
K: Ej, to jesteście razem ?
C: Tak. - poszedł, podniósł kamerę i wyłączył ją.
K: Ej !!! Co to było ?!?
C: Kamera wideo.
K: Czyli, że ona to wszystko słyszała ?
M: Tak.
C: Mówiłem, że nie pisnę ani słówka.
K: Co?!? Ale... Jak ? - Podniósł bagaż i uciekł z powrotem do Sopotu.
____________________________________________________________________
_____________

Czy Kuba się zemści ? Co zrobi nasza para w odpowiedzi na atak ? Dowiedzie się już jutro !

By Nataleczka388

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Uff..

Och, Chicago.... Takie piękne miasto. Tak samo jak nowa willa. No okey, ale dosyć tego. Nasza para rozpakowała się i wybrała się na spacer. Obejrzeli caaaałe miasto. Poszli zjeść w restauracji i w końcu zmęczeni wrócili do domu. Po godzinie zadzwonił Kuba.


(Kuba- K: , Maja- M: )

M: Czego chcesz ?? - zapytała się podirytowana.
K: Cześć. Dzwonię, żeby zapytać się, czy do mnie wrócisz ..
M: Niby czemu miałabym to zrobić, co ?!?
K: Bo mi na Tobie zależy. Nie to; co ten Cody...
M: Że co przepraszam ?!? Przez miesiąc nie mieliśmy ze sobą kontaktu, a ty chcesz, żebym wróciła do Ciebie ?!? Naćpałeś się czegoś, czy jak ?
K: Kotku, przepraszam Cię, ale...
M: Żadnych ale ! I co to ma być za KOTKU ?
K: Przepraszam, przepraszam. TYLKO WRÓĆ DO MNIE !! - wcale mu na mnie nie zależało. Celem była forsa. Przecież teraz byłam bogata ! Tak naprawdę Kuba miał obok siebie swoją dziewczynę Amelie, z którą się obściskiwał jak tylko zaczęłam coś mówić.
M: Nie ! Nienawidzę Cię rozumiesz ?!? Złamałeś mi serce, a poza tym nie myśl sobie, że nie widziałam jak w 3 gimnazjum obściskiwałeś się z: Anetą, Wiktorią, Grażyną, Marysią i Olką! Ja po prostu byłam naiwną lalą.
K: To nie tak, ja ...
M: Za dużo sobię pozwalasz! - powiedziałam i rozłączyłam się. Wściekła poszłam spać.


Następnego dnia:

Wstałam, umyłam się i pobiegłam do Cody'go.
- Cześć misiaczku, ile chcesz naleśników ??
- Hej, moja piękna. Zrób mi ze dwa... Ej, jej, jej... Co się stało ?
- Oh, dzwonił wczoraj do mnie Kuba.
- I co mówił ? - w myślach przeklnął.
- Żebym do niego wróciła...
- ZGODZIŁAŚ SIĘ ?
- Nigdy! Oszalałeś ? Przecież mam Ciebie. - powiedziała i na dowód pocałowali się.
Właściwie obściskiwali się.
- Okey, już Ci wierzę. - poszli do salonu, włączyli TV i zajadali się naleśnikami.

Po obejrzeniu romansu, wybrali się do sklepu.
Miło spędzili dzień. Jednak w domu dla mnie (I'm Maja) nie było zbyt miło.
Kuba się do mnie dodzwaniał.

____________________________________________________________________
_________________

Czy Kuba przestanie ? Ile zapłaci za telefon ? Czy Maja to zniesie ?
A co na to Cody ? Zobaczcie w następnym wpisie.

By Nataleczka388

środa, 22 grudnia 2010

Początek nowych przygód:

Zgadnijcie kto przyjechał. Emilka !!!

Naprawde super. Pogadamy, pośmiejemy się i tego typu rzeczy. =D

E: Cześć kochana!

M: Hejka, złotko! Jak minął lot ?

E: Wspaniale. Chodź, pokaż mi dom.

M: Ok! - poszły do pokoju Majki i zostawiły bagaż Emy.

C: Hej kochanie - powiedział całując ją w czoło - kto to ? - zapytał jednak z zaciekawieniem.

M: Heh.. To moja przyjaciółka Emilka..

E: O mamusiu to Cody Simpson! Moja kumpela chodzi z Cody'm Simpsonem! O matko ! O Jezu ja nie wytrzymam to naprawde ty ! Żywy ty! Ja rozmawiam z Cody'm Simpsonem! Czy dasz mi autograf ? - powiedziała szukając jego zdjęcia i długopisu - Uwielbiam Cię ! Jesteś najlepszą gwiazdką świata!

C: Tak... Cieszę się. -powiedział podpisując się- Od kiedy znacie się z Mają ?

M: Nasze mamy poznały się w szpitalu przed naszymi narodzinami. Później się rozeszłyśmy, ale trafiłyśmy do tej samej grupy w przedszkolu i tej samej klasy w podstawówce, a później w gimnazjum. Ciekawy zbieg okoliczności prawda ? Do tego od razu bardzo się polubiłyśmy.

C: Dziewczyny, a może pójdziemy na spacer ?

M: Ja jestem za. Emi?

E: Dobra, chodźmy! - powiedziała z ogromnym bananem na twarzy.

Spędzili tak niezapomniany tydzień, lecz Emilka już musiała wyjeżdżać. =(

Pożegnali się i odleciała.

Gdy wrócili do domu poznali jednak złą nowine.

Maja musiała się przeprowadzić.

(Mama-M: Tata-T: Cody-C: Maja-M2:)

T: Maju posłuchaj. Musimy się przeprowadzić do Chicago.

M: Tak. Musieliśmy przenieść tam naszą firmę.

M2: Ale ja nie mogę zostawić Cody'go !!! - powiedziała dziewczyna otulając swojego chłopaka.

C: Czy jest możliwość, żebym pojechał z wami?

T: Raczej tak. Ale będzie trzeba dopłacić.

C: Ile ??

M: 1000 dolarów.

C: Ja zapłace. - powiedział wyciągając portfel. Dał pieniądze i wtulił Maje w swoje ciało.

M2: To teraz mogę się przeprowadzić.

Spakowali się i za tydzień wyjechali.

Nowe miasto było cudowne. Przyjechali do nowej willi. Była 3 piętrowa, miała 2 kuchnie oraz 5 łazienek i 8 sypialni. Już nie było z nimi Janka i Seby ponieważ zostali na studiach. (Pamiętacie chyba, że Zuzia została wysłana do szkoły z internatem ? Była teraz ona w Hiszpani.)

___________________________________________________________________________________________

Dla naszej pary zaczął się nowy rozdział.

Czy oni to zniosą ?? Zaglądajcie codziennie i to sprawdzcie!

By Nataleczka388

Zerwanie:

Gdy Maja wstała następnego dnia, od razu weszła na gwiazdunie.pl .

Chociaż to była Polska strona, działała też w Paryżu.

Najnowsze plotki: Skandal! Cody Simpson znowu ma nową dziewczyne!!!

Zdenerwowana od razu weszłam na facebook. Miałam 7688992 wejścia! Oho.. Teraz 9278154 !!!

Pobiegłam do Cody'go.

- Cody ! Masz od razu pisać do tej stronki !!!

- Ale czemu ?

- Bo ja mam chłopaka ?!?

- Ok. Już piszę.

W czasie gdy Cody pisał do gazety do Majci zadzwonił Kuba.

- Cześć, Maja.

- Hej. Co się stało ?

- Moja dziewczyna mnie zdradza.

- Przecież ja jestem twoją dziewczyną.

- No właśnie !

- Przecież ja Ciebie nie zdradzam!

- Nowa gazeta mówi co innego.

- Ale ja...

- Ej. Nie mam zamiaru już z Tobą chodzić. Zrywamy!!!

- Ale....

- Pip... Pip... - rozłączył się.

Co za pech!

Zbiegła do salonu i zaczeła płakać.

Przyjechał Seba z Jankiem. Spytali sie co się stało.

(Seba-S: Janek-J: Maja-M:)

S: Co się stało ?

M: Kuba mnie rzucił.

J: Czemu ???

M: Bo w gazecie zobaczył głupi nagłówek z zdjęciem moim i Cody'go. - Janek poszedł zrobić mi popcorn, a Sebek poszedł wypożyczyć mi komedie.

Zadzwoniła Emilka.

E: Cześć złotko.

M: He.. he.. hej..

E: Co jest ?

M: Kuba mnie rzucił!!!

E: Posłuchaj. Za tydzień mogę do Ciebie przyjechać. Zgadzasz się ??

M: Dobrze. Wtedy wszystko Ci opowiem.

E: Dobrze. Całuje.

M: Pa pa .

Rozmowa się zakończyła.

Przyszedł Cody.

- Nie zgodzili się, żeby wycofać ten artykuł.

- Teraz już to nie ma znaczenia. Kuba i tak mnie rzucił. - Cody ją przytulił i pocałował lekko.

- Ja.. ja Ciebie kocham.

- Naprawdę ? Czemu ? - Maja zapytała się wzruszona.

- Jesteś zabawna, miła, słodka, ładna... - teraz to Maja go pocałowała, ale mocniej.

- Ok. Teraz artykuł jest nawet prawdziwy.

Przytulili się i zaczeli rozmawiać.

Przyszli chłopacy i jej młodsza siostrzyczka.

(Cody-C: Maja-M: Seba-S: Janek-J: Zuzia-Z:)

S,J: Rodzice dzwonili. Mówią, że wysyłają Zuzie do szkoły z internatem.

Z: Ale będe mogła zabrać swoją Barbie, prawda?

M: Tak skarbie. Oczywiście, że będziesz mogła. - Wypędziła już dziewczynke, bo przecież nie będzie słuchała jak to ją Kuba rzucił i jak to zaczeła chodzić z Cody'm.

J: To jak się czujesz ?? Odnośnie Kuby ?

M: Już się nie przejmuje. Mam nowego chłopaka. - Powiedziała i cmokneła gwiazdkę w policzek.

S: Naprawdę ? Tak szybko kogoś znalazłaś ? Kogo ?

C: Yhy. Mnie.

J: Zwykła dziewczyna i największa gwiazda ?

C: Nie chodzi o to, że dziewczyna gwiazdy też musi być sławna. Ja ją po prostu kocham.

Jest ładna, miła, zabawna...

S: Prawda ?

M: Hej!! Ja tutaj jestem. Porozmawiacie sobię tak jak już pójdę. - i ze śmiechem poszła do siebie.

Napisała na skype do Emilki:

- Cześc Emcia.

- Hej. Jak się czujesz ?

- Już dobrze. Mam nowego chłopaka.

- Tak ? Kogo ?

- CODY'GO SIMPSONA !

- Naprawdę ? Już się pakuje i lecę do Ciebie !

__________________________________________________________________________________________________

Cody jest z siebie zadowolony, Kuba nie za bardzo.

Jak sprawa potoczy się dalej ??

By Nataleczka388

Nowa para czy zwyczajny podryw ?

Cody w chwili gdy zobaczył Maję myślał, że to paparazzi. Więc nie zwracał na nią uwagi. Ale gdy zjedlji razem śniadanie... Gwiazdor się zakochał. Może było to zwyczajne zauroczenie, ale ta dziewczyna była piękna, cudowna, zabawna to po prostu ideał dla chłopaka (ponieważ jestem dziewczyną tylko tak uważam, ale myślę, że największą uwagę zwracają na urodę kobiety). Postanowił się jej podlizać. Jak ?? A, pomóc w lekcjach, zawieźć ją do sklepu, zafundować jej nowe buty czy coś w tym stylu. Gdy obmyślił już ten plan, zszedł na dół do salonu i włączył swoją plazmę. Majcia usłyszała to i przyszła mu "towarzyszyć w oglądaniu".

Zrobili popcorn i razem oglądali komedie romantyczną. Cody postanowił obmyślić plan B. Miał wene twórczą więc poszło dosyć szybko. Objął ją i zaczeli rozmawiać. Chciał się o niej trochę dowiedzieć. Gdzieś tak o 15:oo pojechali do sklepu. Cody zapłacił za wszystko co chciała. Właściwie nie zapłacił, bo jest znany prawda ?? Poszli do najdroższej restauracji w mieście. Gdy wyszli ze sklepu zadzwonił po limuzyne. Razem z Majcią usiedli z tyłu i przeglądali zakupy. Przyjechali do domu, rozpakowali zakupy i nasza bohaterka poszła się umyć. Gdy przebrana była w koszuli nocnej rozmawiała na skype ze swoim chłopakiem. Nagle przyszedł Cody. [Był w samych gaciach.!]

(Cody-C: Majka-M: Kuba- K:)

M: No i wtedy Aśka powiedziała ....

C: Maju, wiesz może gdzie jest moja koszulka ??

M(pękając ze śmiechu): Któ... Ha ha któ.. ha ha ha... która Ha ha ???

K: CO TO ZA KOLEŚ ?

M: Spokojnie, to tylko Cody Simpson.

K: Ten Cody?

C: Tak to ja. Ty jesteś chłopakiem Majki ?

K: Tak. To ty gościsz moje cudo u siebie ?

C: Tak. Jest bardzo miła. - powiedział chłopak. I wtedy dostał łokciem w żebro. Od Majci oczywiście.

K: Tak, zauważyłem wcześciej. Jak jeszcze mieszkała po sąsiedzku.

M: Spokój wy dwaj! Ty jesteś moim chłopakiem (powiedziała wskazując na komputer), a ty jesteś moim przyjacielem (powiedziała wskazując za to na Code'do).

K: Muszę lecieć. Jest już w Polsce 23:41.

M: Ok. U nas dopiero 18:26. Kocham Cię. Zadzwoń jutro.

C: Siemka ziomek.

________________________________________________________________________________________________

Kuba się ulotnił, ale zauroczenie Code'go zostało.

By Nataleczka388